Przewodnictwo

 

autor: Agata Dąbrowska

Każdy z nas chciałby, aby pies był w nas wpatrzony jak w obrazek, był posłuszny i grzeczny. Prawda jest taka, że wszystko leży w naszych rękach i nie jest to zadanie niemożliwe do wykonania.

Po pierwsze musimy sobie uświadomić, że to my – ludzie – posiadamy wszystkie dobra, które są bezcenne dla naszego psa. Przecież to my potrafimy otworzyć drzwi prowadzące do ogrodu, to my decydujemy, czy i kiedy nasz pies może się pobawić ze swoim kolegą, my udostępniamy jedzenie naszemu pupilowi i to tylko my potrafimy go tak przyjemnie głaskać po brzuchu. Cała „trudność" polega na tym, aby sprytnie wykorzystać to nasze "bogactwo".

Szkolenie tradycyjne często dąży do wymuszenia posłuszeństwa na psie poprzez groźby, strach lub przymus. Szkolenie pozytywne polega na takim treningu, aby pies z własnej woli dał nam prawo do kontrolowania wszystkich zasobów. Jednym słowem – musimy sobie na to zasłużyć :)

Najważniejsze zasady przewodnictwa:

masz bezwzględną kontrolę nad zachowaniem Twojego psa,

masz bezwzględną kontrolę nad zasobami ważnymi dla Twojego psa i decydujesz kiedy i w jakiej ilości je otrzyma.

Nasze zasoby są wszystkim tym co jest ważne dla psa. Przykładowo:

wyjście na spacer,

zabawa w przeciąganie,

rzucenie piłki,

jedzenie,

kontakt z właścicielem, głaskanie,

spanie na sofie,

zabawa z innym psem.

Teraz zastanów się jakie są zasoby Twojego psa. Powinny to być dobrze znane mu sztuczki, które bardzo dobrze opanował. Przykładowo:

siad,

waruj,

zdechł pies,

daj łapę,

czołgaj się,

poproś,

daj głos.

Jeśli już ustaliłeś jakie posiadasz cenne zasoby ważne dla Twojego psa i oceniłeś zasoby swojego psa to mamy już połowę sukcesu.

Teraz powinieneś wprowadzić w życie pewne zasady. Za każdym razem, gdy pies będzie się domagać czegoś przyjemnego dla niego (np. zabawy), poproś go, aby wykonał jedną ze swoich sztuczek. Przykładowo, gdy pies zachęca Cię do zabawy szturchając Ciebie nosem, poproś go aby usiadł. Jeśli to zrobi baw się z nim tak długo jak, zechcesz. Wykorzystuj podobne sytuacje każdego dnia. Poproś psa o wykonanie jakiejś sztuczki gdy chce iść na spacer, pobawić się z obcym psem, wykąpać w jeziorze. Jeśli wykona zadanie udostępnij mu to, co on chce (w granicach rozsądku :) ). Pamiętaj, aby prosić psa o wykonanie zadania tylko raz. Jeśli go nie wykona, ponów polecenie dopiero po upływie kilku minut. Komendy wydawane jedna po drugiej tracą na wartości.

W wyniku takiego wychowywania (tzw. posłuszeństwa na co dzień) pies uczy się prawidłowej kooperacji z właścicielem i respektu. Przede wszystkim NIE przymuszonego respektu. Uznaje on bowiem, że warto jest słuchać przewodnika i wykonywać jego polecenia, bo zawsze mu się to opłaci. I wszystko to możecie osiągnąć bez przemocy czy zastraszania. Prawda jest taka, że psy wcale nie lubią "rządzić". Zdecydowanie bardziej wolą, jeśli ktoś za nie podejmuje decyzje. Czują się wtedy pewniej i bezpieczniej, ponieważ każdy problem rozwiąże Pan/Pani, a one nie muszą się niczym przejmować. Takie psy często w chwilach stresu automatycznie patrzą na swojego właściciela z pytaniem w oczach "co teraz?". Na takie przewodnictwo musimy sobie zapracować, ale myślę, że warto :)